Parafialna Szkoła Liturgiczna – Lekcja 2
2. MSZA ŚWIĘTA NIEDZIELNA
W dzisiejszych czasach zachowanie religijne wielu osób uległo wypaczeniu pod wpływem przyzwyczajenia się do samoobsługi oraz różnych udogodnień w postaci supermarketów i centrów handlowych. Dotyczy to szczególnie wielkich miast i obszarów podmiejskich, takich jak parafia Niemce, gdzie w pobliżu mamy wiele kościołów i kaplic. Wielkie sklepy otwarte są przez długie godziny, proponują najbardziej pożądane artykuły i dostosowują się do gustów możliwie jak największej liczby ludzi. A wszystko to w celu zaspokojenia, pozyskania i utrzymania przy sobie swoich bywalców, czyli klientów. Niektórzy zdają się oczekiwać, iż w kościołach, podobnie jak w sklepach, o każdej porze znajdą artykuły „konsumpcji religijnej”, dostosowane do wymagań każdego, odpowiadające pragnieniom praktykujących. Niestety, takie porównanie jest do gruntu fałszywe. Wierzący nie są klientami, a msza święta nie jest „ofertą”, zmieniającą się w zależności od wskazań marketingu.
Na mszę świętą nie chodzimy po to, żeby zaspokoić naszą uczuciowość religijną, ani dlatego, że odczuwamy taką potrzebę danego dnia czy o danej porze, ani po to, aby potrzymać jakieś łaski – przecież Bóg wier czego nam potrzeba! Uczestniczymy we mszy świętej w niedzielę, ponieważ Pan Jezus nas wzywa, Duch Święty gromadzi i Bóg, nasz Ojciec, uczynił nas uczniami swojego Syna. My, Lud Boży zostaje zwołany razem na Mszę świętą, aby pod przewodnictwem kapłana, który uobecnia osobę Chrystusa, sprawować pamiątkę Pańską, czyli Ofiarę eucharystyczną. Stąd też do tego lokalnego zgromadzenia Kościoła świętego doskonale odnosi się obietnica Chrystusa: „Gdzie są dwaj albo trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 20). W sprawowaniu bowiem Mszy świętej, w której zostaje utrwalona Ofiara krzyża, Chrystus jest rzeczywiście obecny: – w samym zgromadzeniu zebranym w Jego imię, – w osobie szafarza, – w swoim słowie, – a w sposób substancjalny i trwały pod postaciami eucharystycznymi.
Oczywiście, takie rozumienie uczestnictwa w niedzielnej Eucharystii sprzeczne jest z poglądami tych, którzy mówią: „Idę dzisiaj na mszę do tego a tego kościoła, ponieważ tak mi się podoba”, albo: „Nie chodzę na mszę, bo to wina księży czy Kościoła”. Tego rodzaju wypowiedzi ukazują nam, jak wiele muszą jeszcze postąpić w swojej wierze ci katolicy, aby stać się w pełni katolikami. Bóg zwołuje nas w taki właśnie sposób do kościoła, z niedzieli na niedzielę, aby ukazać swój lud i utworzyć go przez sakrament Eucharystii. Wspólnie wychwalając Boga Ojca za wielkie rzeczy, których dokonał przez Jezusa Chrystusa, otrzymujemy łaski przeznaczone nie dla poszczególnych osób, ale dla wspólnoty dzieci Bożych. Jesteśmy przedstawicielami Kościoła, a tym staliśmy się przez nasz chrzest i mocniej u swiadamiamy sobie, że Bóg nas zgromadził, abysmy mocniej odczuli,że jestesmy Ciałem Chrystusa i Światynią Ducha Świętego.
Podsumowując dzisiejszą lekcję, co należy zapamiętać:
1. Na Mszę Świętą idziemy po to, aby wspólnie z ochrzczonymi w Imię Jezusa Chrystusa czyli z naszymi braćmi i siostrami wychwalać Boga Ojca przez Jezusa Chrystusa.
2. Chociaż mamy wiele potrzeb i pragnień nie przychodzimy na Eucharystię, aby załatwiać swoje sprawy. Gromadzimy się razem, aby wychwalać Boga za to jak wielkie rzeczy nam uczynił przez Jezusa Chrystusa. Tym bardziej, ze nie musimy Bogu przypominać o naszych sprawach, bo Bóg wie czego nam potrzeba!
3. Odczucia indywidualne w czasie Mszy Świętej: podoba się – nie podoba; czuję – nie czuję; nie nie są potwierdzeniem dobrego czy złego uczestnictwa. Jakość spotkania opiera się na wierze, że wypełniając Boże przykazanie spotkałem się z Nim. Czasem uczestnictwo w Eucharystii jest radosne, a czasem związane jest z trudem dotrwania do końca Mszy Świętej.

